Nazwa „Pinopresura” powstała ze złączenia słów
pin – szpilka i presura – uciskanie, ciśnienie.

Postawienie terminu „szpilka” w centrum złożonego skądinąd systemu , w którym stosuje się różnorodne techniki, ma wskazywać na fakt, że jednak centralne znaczenie w zabiegach terapeutycznych mają te spośród technik, które są związane z oddziaływaniem ostrza.
Doktor Radosław Składowski
  • Pinopresura to innowacyjna polska metoda stworzona przez dr Radosława Składowskiego. Łączy zdobycze dalekowschodniej akupresury i akupunktury oraz zachodniej refleksoterapii, nauki o powięziach, układzie nerwowym somatycznym i wegetatywnym oraz o polu morfogenetycznym.

  • Nieinwazyjna metoda rehabilitacji psychologicznej i neurofizjologicznej. Zapewnia odreagowanie psychologiczne i nerwowe, znosi napięcia stresowe ośrodkowego i obwodowego układu nerwowego. Reguluje potencjały własne nerwów, wzbudza utracone przewodnictwo nerwowe. Działa odtruwająco i odkwaszająco. Reguluje układy trawienny, krążenia, oddechowy, endokrynny, wydalniczy, rozrodczy. Poprzez odruchowe mechanizmy i procesy neurofizjologiczne zgodnie z planem natury reguluje organizm człowieka.

Pinoterapia – medycyna manualna doktora Radosława Składowskiego.

Jakże kontrowersyjnie to brzmi w czasach ogromnego rozwoju nauk medycznych i kultu wszystkiego, co wydaje nam się, że już wiemy. W tym wszystkim nie doceniamy ogromnego potencjału, który drzemie w naszym organizmie. Mówimy o regeneracji, autoregulacji i traktowaniu naszego organizmu jako inteligentnego, biomechanicznego bytu gdzie sfera ego to nie jest jedyny dominant. Nie potrafimy korzystać z mechanizmów, które przez miliony lat wytworzyła ewolucja. Inne zwierzęta posiadają te zdolności w sferze instynktów jednak my zepchnęliśmy je jeszcze dalej.

Uważam, że większość fizjoterapeutów korzystających z koncepcji doktora byłoby skłonnych zgodzić się ze mną, że na stole terapeutycznym dochodzi często do zjawisk, które trudno jasno wytłumaczyć dotychczasowym dorobkiem naukowym homo sapiens. Przy pełnym szacunku do metod sprawdzalnych empirycznie, ciężko to przyznać, ale wciąż niewiele wiemy jeśli chodzi o funkcjonowanie ludzkiego ciała i zależności nim rządzące. Pokora w stosunku do meandrów medycyny jest nieodłącznym elementem tej metody.

Pinoterapia

Polska metoda stworzona przez lek. med. Radosława Składowskiego jest pomostem pomiędzy medycyną konwencjonalną i niekonwencjonalną. Scala ze sobą techniki, które są pochodną akupunktury, akupresury, refleksoterapii, techniki medycyny manualnej (terapia manualna), różnorodne techniki masażu oraz suche igłowanie. Całokształt tworzy kompleksową metodę leczenia.

Pinoterapia

Czymś odróżniającym koncepcję doktora od innych jest typologia pacjentów. Nie istnieje bezwzględnie zdeterminowane pojęcie ,,człowieka”. Istnieje natomiast 5 typów tegoż ,,człowieka” według typologii Arystotelesowo-hinduskiej. Koncepcja pięciu żywiołów: ziemia, powietrze, ogień, woda, eter, dzieli pacjentów ze względu na wiele zmiennych. Należą do nich np. nadrzędny układ regulacyjny, jakość poczucia kinestetyki, rodzaj reakcji na ból czy typ budowy anatomicznej i tkankowej. Wypadkowa wszystkich zmiennych podsuwa nam sposób doboru najtrafniejszych dla danego żywiołu technik, które wykonujemy jako pierwsze.

Mówiąc o technikach medycyny manualnej dra Składowskiego, trzeba tu wymienić techniki manipulacji krótkodźwigniowych, mobilizacji stawów, pinowania (czyli dziobania skóry specjalnymi gwoździami), techniki mięśniowo-powięziowe, suche igłowanie i techniki rolfesko-masujące. W myśl zasady, że wszystko jest możliwe, cała metoda jest daleka od schematycznego sztampowego postępowania. W prawdzie słowo metoda kojarzy się ze schematem postępowania, to tam daleko ucieka się od korzystania z paradygmatów. Zakłada się, że sam proces stawiania diagnozy oparty jest na fikcji, że wiemy co jest normą, a co nie. Skuteczność danej techniki jest już diagnozą, która nie może być poprzedzona założeniami. To właśnie założenia nadają nam ,,jedyny słuszny sposób pracy“ niestety często mijający się z prawdą. Dzieje się tak dlatego, że wszystkie nowo odkrywane fakty pozyskane z doświadczenia dopasowujemy do pierwotnego wyobrażenia, obudowując paradygmat zamiast podważać go.

Wdrażając się w tajniki metody, natrafimy na autorską koncepcję łańcuchów synkinetycznych oraz stref sympatykotonii (porównywane swoim kształtem do ośmiornic). Wyżej wymienione łańcuchy synkinetyczne są swego rodzaju mapą, według której analizujemy pacjenta w poszukiwaniu dysfunkcji. Ściślej mówiąc jej przyczyny. Nadrzędną zasadą doktora jest wycofywanie chorób narządu ruchu poprzez naprawę funkcji, których utrata doprowadziła do tychże chorób. Łańcuchy synkinetyczne są czymś w rodzaju archaicznych wzorców ruchu, przede wszystkim gadzich i ssaczych. Wzorce te nabywamy w procesie ontogenezy. Nasza lokomotoryka, odżywianie, mowa niewerbalna czy oddychanie są wiec czynnościami łańcuchowymi. Zespół mięśni podrzędnych w stosunku do układu pozapiramidowego przy wykonywaniu powyższych czynności kinematycznych nazwiemy łańcuchem synkinetycznym (np. wykroku lub odbicia). Cała metoda leczenia ozdobiona jest charakterystycznym nazewnictwem o zabawnym, kolokwialnym wydźwięku. Nomenklatura opisująca wszystkie patologiczne zjawiska zachodzące w naszym układzie ruchu stała się nową łaciną dla terapeutów pracujących tą metoda. Wymienić tutaj należy np. jętki, muldy, dziadowskie żyły czy wcześniej wymienione ośmiornice. Metoda dra Składowskiego naprawdę pozwala rozwijać się w pracy z pacjentem, otwiera umysł i oczy na wiele możliwości leczenia.

Autor: mgr fizjoterapii Paweł Błachotnik